Lic. Wilfredo Walter Mayet González (Walter)

 

Licenciado en: Cibernética Matemática
Zawód absolwenta: Software Inżynier
z doświadczeniem ekonomiczno-handlowym

zaświadczony Przewodnik-Pilot Wycieczek KUBA, WYSPA JAK WULKAN GORĄCA

OGŁOSZENIE OBSŁUGI Wyprawy po Kubie pod opieką kubańskiego Przewodnika-Kierowcy

Okazja dla ludzi którzy chcieliby przyjechać na Kubę ale z różnych przyczyn jeszcze wątpią wybierać się na drugą półkulę Ziemi, i ogólnie dla chętnych zwiedzania każdego zakątku wyspy bez zmartwienia.

 

Dla informacji
23 maja 2009 r. podjąłem etatową pracę w państwowym biurze podróży Cubanacán jako Przewodnik Turystyczny. W 2010 r., po odpowiednim kursie dla Przewodników Turystycznych i dodatkowych podyplomowych studiach, zostałem zaświadczonym Przewodnikiem-Pilotem Wycieczek i poznałem cały mój kraj pod innymi mi nieznanymi kątami. 11 czerwca 2012 r. odszedłem z biura podróży i do dzisiaj pracuję jako niezależny Przewodnik zarówno dla indywidualnych jak i dla biur podróży.


Oprócz obsługi Przewodnika-Kierowcy będę spełniał zadania Opiekuna takie jak:

 .  Powitanie oraz możliwe pożegnanie grupy klientów bądź na lotnisku bądź w hotelu bądź w kwaterze prywatnej jeśli przylot i odlot odbędą się w Hawanie lub w Varadero.

 .  Zajmowanie się sprawami dotyczącymi zagubionych bagaży, różnego rodzaju reklamacji i odszkodowań, oraz spornych sytuacji czy konfliktów pojawionych podczas pobytu na Kubie, przez okres ważności po przyjeździe i nawet po odjeździe aż do rozwiązania.

 .  W razie zachorowań, jeśli potrzeba, zorganizować przewożenie chorego do szpitala; współpracować z miejscowymi autorytetami w objaśnieniu okoliczności w jakich nastąpiły zdarzenia; zebrać dowody i opisać szczegółowo jakie wydarzenia miały miejsce; przesłać wszelkie informacje do zagranicznego zakładu ubezpieczeniowego.

 

Dla informacji

 .  Ja nie jestem prawnikiem ale lubię Prawo bo w pewnym okresie mojego życia przymusowo musiałem podjąć zadania tego zawodu. Ogólnie ja się orientuję w skomplikowanym świecie prawa narodowego i międzynarodowego.

 .   Ja nie jestem lekarzem ale lubię Medycynę i od dzieciństwa posiadam niemałą wypróbowaną potem w życiu kulturę w tej dziedzinie. Czasem mam klientów zachorowanych daleko od mojego zasięgu i do tej pory mogłem się uporać też z takim faktem.

 

W styczniu 2016 r. jeździłem konno normalnie po Viñales po 46 latach (1970 r.) kiedy tego uczyniłem po raz ostatni. Po deszczowym tygodniu tereny były bagniste... Na zdjęciu, druga jazda konno po Viñales w lutym 2016 r.
28 lat temu (1988 r.) nauczyłem się kierować różnego rodzaju ciężarówkami. Po 28 latach bez dotykania kierownicy i kursie praktycznym prawa jazdy kierowanie samochodem stało się dla mnie o wiele łatwiejsze i czuję się pewnym jakbym długo kierował i dodaję, że tutaj dosyć ostro ludzie kierują i moje odruchy czy refleksy nie uległy zmianie z czasów zagrania w tenis stołowy.
Otrzymałem prawo jazdy 13 czerwca 2016 r. ale lepiej wklejam co na temat napisałem w wymianach mailowych z Polakami po tym ważnym wydarzeniu mojego życia:

 

------------ CYTAT --------------

Po długim okresie czasu (25 marca - 13 czerwca 2016 r.) kursów teoretycznego i praktycznego prawa jazdy, podczas których codziennie wstawałem o godz. 05:00, Dzisiaj, 13 czerwca 2016, Wilfredo Walter Mayet González zdał egzamin na prawo jazdy! :-) :-)
Jestem bardzo radosny bo egzamin odbył się w niezwykłych warunkach.
Jedznia była mokra bo padał deszcz i policjant egzaminator kazał mi skręcać w prawo jakieś 90 metrów przed rogiem. Nastawiłem prawe prawe światełko na przejazd na prawą jedznię i nieostrożny kierowca z tyłu zamiast szanować światełko pchał by mnie uprzedzić po prawej stronie. Ale... ostrożniejszy Walter :-) lusterkiem zauważył z daleka jego możliwe diabelskie postępowanie (wbudowane mam od dzieciństwa takie wyczucie) i powiedziałem Panu policjantowi "jedzie obłąkany i niech on przejedzie" i szalony facet przejechał nas jak strzał.
Dużo ludzi oblało. Po mnie egzaminatorzy powiedzieli, że nieczęsto nowy kierowca w tym 56-letni "młodziutki" zdaje egzamin prawa jazdy w pierwszym wstępie!!

------------ KONIEC CYTATU --------------


------------ CYTAT --------------

19 czerwca 2016 r. zaledwie po 6 dniach otrzymania prawa jazdy w pierwszej wstępie (13 czerwca), małżeństwo polskie (podam imiona i nazwiska, Izabela Werema i Roman Bubel bo to PRZEŁOM) mieli zaufania do mnie i dali mi kierownicę; dopiero za rok ja mogę wziąć auto na moje imię.
Kierowałem ich samochodem z Hawany do Cienfuegos i Trinidadu (zwiedziliśmy te miasta). Mówimy o ponad 350 Km PIERWSZY RAZ W MOIM ŻYCIU I BEZ ŻADNYCH PROBLEMÓW (choć droga pełna kierowców i pieszych nieostrożnych) i miejscami PO BARDZO NIEBEZPIECZNYCH DROGACH I GÓRSKICH, jedna część w Cienfuegos zwana Kolejką Górską. To jest odcinek drogi kilka kilómetrów od miasta Cienfuegos i mało kierówców jedzie po tej drodze bo wąska droga, ostre zakręty, miejscami przepaście i zwierzęta na wolności.
To sama adrenalina... dla innych ☺ Wszyscy się bali, nawet Ileana... Ja nie (!) bo ja poznałem przedtem tę drogę jako Przewodnik ☺ i wiedziałem jak postąpili kierowcy autokarów turystycznych.
Po jeździe tylu kilometrów NIE BYŁEM WCALE ZMĘCZONY.
Zdania małżeństwa co do nowego „absolwenta” (on kieruje już 30 lat, ona 25) były zachęcające, ale potrzebne mi było zdanie Ileany. Ona była niespokojna na początku bo nie miałem doświadczenia, potem się czuła bezpieczna, następnie miała zaufanie do męża i dalej chciała żebym był bardziej odważny ☺
Następnego dnia 20 czerwca Ileana i ja wróciliśmy do Hawany (małżeństwo zostało w Trinidadzie), ja pełny wrażeń zabrałem się od razu do obróbki filmów wykonanych przez Ileanę. Niedługo będę mógł go pokazać by udowodnić „sprawności”.
Po tej sukcesowej próbie tej jazdy uważam, że mogę jechać bardziej na wschód.
Powiem, że moi trenerzy szkoły nauki samochodowej uważali, że ja jestem za ostrożny i że ja przesadzam. To może jest prawda, ale z drugiej strony: My wyjechaliśmy z Hawany koło godz. 11:00 i w Trinidadzie ze zwiedzaniem miasta Cienfuegos dojechaliśmy o godz. 16:20. Wcale nie jechałem „krokiem żólwia” ☺

------------ KONIEC CYTATU --------------

 

------------ CYTAT --------------
(...) 13 czerwca dostałem prawo jazdy w pierwszym egzaminie i 19 czerwca (6 dni po dostaniu prawa jazdy) wybrałem się w pierwszą wycieczkę i jeździłem z Hawany przez Cienfuegos do Trinidadu w nowej obsłudze Przewodnika-Opiekuna-Kierowcy ponad 350 Km bez żadnego problemu.
Na razie, (...): Klient odbiera samochód na swój imię i odprowadzić go z wypożyczalni, potem ja kieruję. To jest dlatego, że ja dostałem prawo jazdy 13 czerwca 2016 r. i wypożyczalnie nie wypożyczają samochodu „nowo pieczonemu” kierowcy, ale... ja kierowałem ciężarówkami (!) bez prawa jazdy i teraz samochód okazał się niczym obok dużego pojazdu.
Ja traktowałem tę wycieczkę jako sprawdzanie moich zdolności kierowcy do unikania problemów (tutaj jest dużo wypadków drogowych) i teraz przygotowuję filmy od wideów robionych przez żonę pokazujące jak szalenie kierowcy kierują i jak pieszy się zachowują, i jak „nowo pieczony” kierowca Walter je omijał.(...)
------------ KONIEC CYTATU --------------

 

------------ CYTAT --------------
"Haha jeszcze troche i Walter zostanie Piratem Drogowym na Kubie- wszyscy beda zjezdzali Tobie z drogi :)))))"
Twój żart nie jest daleko od prawdy. 28 lat temu jak nauczyłem się kierować ciężarówkami i samochód został dla mnie "pikusiem".
Bardziej serio. Wy przyjechaliście do Hawany samochodem i wiecie, że nasi kierowcy nie mają kultury jazdy. Nie wiesz ile kłopotów unikałem po drodze.
Naprawdę jestem tak radosny, że obecnie przygotowuję filmy tego przełomu mojego życia, pod "reżyserią" Waltera, symbiozą Andrzeja Wajdy i Romana Polańskiego :-) :-).
"Widac, ze masz bardzo wielka ochote na jazde samochodem- co z naczy, ze na pewno bedziesz super kierowcą!"
Przynajmniej mam zamiar zostać najbezpieczniejszym kierowcą... na razie na Kubie. Krok po kroku: Jeszcze muszę się nauczyć sztukę zaparkowania i mam nadzieję, że w Polsce przy waszej pomocy tego dokonuję. I wtedy będę najbezpieczniejszym kierowcą na świecie.
Zwróć uwagę na to, że nie powiedziałem najlepszy kierowca ale i NAJBEZPIECZNIEJSZY KIEROWCA z zero wypadków i zero mandatów. Iluzja? Zobaczysz! (...)
"Chetnie zobaczymy jak jezdzisz gdy kolejny raz odwiedzimy Kube:))"
Albo w Polsce... tym razem mam wkuty w głowie przyjechać w przyszłym roku... i wkuty w głowie u mnie znaczy upartość na czymś...
"Życzymy dalszych podrozy autem i rozwijania Twych umiejętności:)"
Ogromną pracę mam przed sobą. Nie tylko "mistrzowskiego" zaparkowania muszę się uczyć ale i trochę podstawowej mechaniki samochodowej. To jest zawód jak inny. Na razie nie mam odpowiedniej książki by teoretycznie i samoucznie to uczynić.
------------ KONIEC CYTATU --------------

 

Ja, 56-letni mężczyna, oświadczam, że:

 . Ja chcę być zawsze sprawny i nie mieć wypadków, dlatego nastawiłem fizjologię mojego ciała na prędkość po mieście na 30-35 km/godz. (po naszej słynnej promenadzie dopuszczam się trochę szybciej) i po autostradzie i szosach na 80-100 km/godz.

 . Przejazdy będą liczone przy takich prędkościach, szybciej nie potrzebuję jeździć.

 . Nie boję się jeździć wyższymi prędkością ale wiek jest bardzo dobrym doradcą. Trzeba być uwaznym wszystkimi zmysłami bo jest wiele kierowców i pieszych nieostrożnych, dziur na jedzniach, wolnych zwierząt (krów, bawołów,koz), czasem są małe sępy które mogą uderzyć o szybę...

 . Jedynym powodem by się ostrożnie spieszyć będzie pilne przewożenie chorego do szpitala.

 .Unikanie mandatów będzie drugim celem mojego nowego zawodu.

 

W przyszłości, na obsługę Przewodnika-Opiekuna-Kierowcy, na bezpieczeństwo, ja mam zamiar wypożyczyć samochody od państwowej wypożyczalni bo zagwarantowany jest dobry stan techniczny, ale... jak jestem wobec prawa "świeżo pieczonym" kierowcą i przepisy wypożyczalni u nas ustalają, że dopiero po roku wydania prawa jazdy będę w stanie wypożyczyć samochody osobiście.

 

W chwili pisania, mimo, że ja dostałem prawo jazdy niedawno, mogę udowodnić, że nie jestem na tyle nowy i przynajmniej JA KIERUJĘ BARDZO BEZPIECZNIE. O tym mogą potwierdzić moi polscy trenerzy drogowi Izabela
Werema i Roman Bubel.

Roman, PRAWDZIWYM NIESAMOWITYM MISTRZEM W ZAPARKOWANIU, poszlifował mnie pewne krawędzie sztuki jazdy, i razem z Izabelą oboje zrobili ze mnie EUROPEJSKIEGO KIEROWCY. Za ich zaufanie do mnie będę im wdzieczny na całe życie.
Moje życie i moje zdrowie są aż wartościowe jak i wartościowe mogą być życie i zdrowie ludzi podróżujących ze mną. WSZYSCY, ja w grupie, JESTEŚMY POD NAJLEPSZĄ OPIEKĄ NA KUBIE: MOJĄ.